www.Rejtan.EU

Leszek Czajkowski w utworze "Bronić Krzyża" śpiewał: "(...)Nam pisane Krzyża bronić, Wczoraj, dzisiaj, jutro, zawsze". A ponieważ teksty wyśpiewywane przez różnego rodzaju Artystów są dla mnie jakąś inspiracją, postanowiłem się podzielić pewnymi spostrzeżeniami które ostatnimi czasy do mnie coraz mocniej docierają. Ale, zanim przejdziemy do szczegółów, polecam się (tym, którzy tego utworu nie znają) zapoznać się z tekstem, bo ten jest wciąż aktualny.

Od miesiąca z małym haczkiem mamy tą wątpliwą przyjemność oglądać różnego rodzaju profanacje, lub próby profanacji Kościołów i miejsc kultu (kapliczki, przydrożne krzyże czy różne pomniki), przez tak zwanych "nieznanych sprawców". Nieznanych tylko i wyłącznie w policyjnych statystykach. I choć w prawie nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa, to istnieje przepis o namawianiu czy podżeganiu.

Na jednym z blogów które prowadziłem wiele lat temu, napisałem tekst, przez który musiałem grubo tłumaczyć się stróżom prawa, a nawet groziło mi bodajże do pięciu lat. Zresztą, domena, na której to poszło w świat obecnie jest używana przez mój blog. Jednak, zanim nakreślę o co mi chodzi, krótkie przypomnienie dla tych, którzy pamiętają, bądź krótkie wyjaśnienie dla tych, którzy wtedy szli do I Komunii.

A brzmiało to tak:

Idą wybory. Uratuj kraj. Zabierz babci dowód
Redaktor: Rejtan 27.09.2007.
Tak jest kochani. Idą wybory. Nie da się tego ukryć. Trzeba uratować ten Kraj. Dlatego powstała akcja "Schowaj Babci dowód". Zapoczątkowana dziś na IRC przenosi się do świata "bardziej przyjaznego". Czyli na strony Internetowe i fora :)
TEKST PROSZĘ POTRAKTOWAĆ JAKO "ŻART"

Ten tekst, a przynajmniej jego część znają wszyscy, którzy w tamtym czasie cokolwiek rozumieli, co dookoła nich się dzieje. Jednak, nie była to cała treść która tamtego pamiętnego wieczoru została opublikowana w sieci, a dalej było coś, czego większość już nie doczytała. Cytuję za archiwum internetowym, bo oryginalny dysk cały czas jest gdzieś w domu i czeka na podpięcie pod sieć. Dalej natomiast podzieliłem nasze społeczeństwo na trzy dominujące grupy. A sam tekst był efektem dyskusji jaką tego wieczoru prowadziliśmy na wspomnianym IRCu. Ktoś coś powiedział, drugi ktoś dopowiedział, ja skonkludowałem i w ten sposób powstał ów tekst. A, że tego dnia miałem zamiar opublikować poniższy fragment tekstu, dodałem tylko nagłówek i puściłem w obieg.


Nic nie "mam" do ludzi starszego pokolenia. Kocham swoich Dziadków. Jednak wiem, obserwując to co się dzieje "na targowisku" oraz przysłuchując się rozmowom ostatnie włosy wypadają mi z głowy.
Starsze pokolenie można podzielić na 3 grupy.
1) Zatwardziali obrońcy Socjalizmu. Co by sie nie działo i co by im nie przedstawiać, i tak "za komuny" było lepiej, bezpieczniej, fajniej, przyjemniej i w ogóle naj. Jedynymi listami wyborczymi za którymi są całym swoim sercem jest lista obecnego LiDu. Niezależnie od tego co mówią uciekinierzy - oni zawsze stawiają się w komplecie przy urnach wyborczych. Czy dobrze, czy niedobrze - tego nie wiem. Partia uber Alles, ale niestety mają dziś lekkie rozkojarzenie, ponieważ zjednoczona dotychczas lewica nagle zaczyna się dzielić i pączkować.
2) Nasłuchujący Radiolodzy. Natomiast ta grupa społeczna jest równie dobrze podporządkowana i niemalże karna. Nasłuchując fal pewnego Radia, bez własnych większych przemyśleń idą i głosują na tych którzy występują w owym medialnym tworze. W zależności od tego które wybory były, głosowali na Solidarność Krzaklewskiego, Ligę Polskich Rodzin Giertycha, Prawo i Sprawiedliwość braci Kaczyńskich. Wszystko zależy od aktualnego "humoru" przewodniczącego tego organizmu. Oczywiście wszyscy którzy są "przeciw" są diabłami wcielonymi, a ci którzy jeszcze wczoraj byli "cacy" dziś przekształcają się w czarownice.
3) Wiążący koniec z końcem Emeryci i Rencisći nie należący do powyższych organizacji bojowych. Dostali mocno po dupie za komuny, dostają i teraz. Większość Partii które popadły w niełaskę Zakonnika lub nie są partiami o przeszłości socjalistyczno - komunistycznej próbują do nich dotrzeć i zachęcić do oddania na siebie głosu. Mając obiecane złote góry i podwyżki mikroskopijnych emerytur głosują na tych, w których widzą szansę dla własnej egzystencji. Egzystencji chociażby pozwalającej na zakup lekarstw, opłatę za czynsz etc. Niestety za każdym razem dają się zrobić w przysłowiową "trąbę" bo podwyżki - są znikome, a majątek który wypracowali - wyprzedawany za bezcen.

A dalej przeczytać było można o tym, że cały tekst jest grubszą sprawą, a nie jedynie nagłówkiem. Wtedy wkroczyłem w tzw. "wielką politykę", czyli pierwszy raz wykąpałem się w politycznym szambie. Przez kilka dni byłem jednym z najbardziej poszukiwanych "kryminalistów", przepłaciłem ten wpis docelowo stanowiskiem które wtedy miałem, ponieważ pisałem to pod swoim imieniem i nazwiskiem. Miałem również wizytę w serwerowni smutnych panów, ponieważ po wyborach okazało się, że jakiś kretyn faktycznie zabrał dowód swojej babci, a próbowano mi to przyklepać jako właśnie nawoływanie do zbrodni przeciwko wyborom. Dlatego w dalszej części tekstu umieściłem kilka słów "instrukcji". Nie były to czasy facebooków, twitterów czy nawet "naszej-klasy", a maili i komunikatorów internetowych w których prym wiódł IRC (nawiasem mówiąc, z którego cały czas korzystam jako "Bear" i złapać mnie można w IRCnecie na #6) i nasze rodzime Gadu-Gadu. A instrukcja brzmiała tak:

Co możesz zrobić?
Oczywiście nie zachęcamy do "pozbawienia na ten dzień" szanownych seniorek dowodów osobistych, ale do porozmawiania z nimi o tym na kogo zamierzają oddać swój głos. Możesz również ustawić opis w swoim komunikatorze na"Uratuj swój kraj. Idą wybory. Zabierz babci dowód" jak i wpisać adres naszej strony.

KOPIUJĄC TEKST NA SWOJĄ STRONĘ PAMIĘTAJ O PODANIU ADRESU POD KTÓRYM TEN TEKST ZNALAZŁEŚ ARTYKUŁ CHRONIONY JEST PRAWEM AUTORSKIM

Jednak widząc, że mam do czynienia z debilami, oraz jak ten prosty tekst z małego bloga narobił spustoszenia w mediach i niektórych łbach, postanowiłem po kilku dniach do artykułu, który czytało miliony dopisać następującą treść

29.IX.2007
SPROSTOWANIE/WYJAŚNIENIE
NOTKA PRAWNA
Kodeks Karny
CZĘŚĆ SZCZEGÓLNA
ROZDZIAŁ XXXI
Przestępstwa przeciwko wyborom i referendum
Art. 249. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza:
1) odbyciu zgromadzenia poprzedzającego głosowanie,
2) swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania,
3) głosowaniu lub obliczaniu głosów,
4) sporządzaniu protokołów lub innych dokumentów wyborczych albo referendalnych,podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Foto: KOD, Lublin, styczeń 2016

Wszystko to działo się w roku 2007, a oryginał wpisu do dziś funkcjonuje w internetowym archiwum.

Jednak, wtedy wobec skromnego informatyka w Lublinie zaciągnięto cały sztab ludzi, którzy mieli mnie udupić. Polityczne parcie było spore, ponieważ ci, którym wydawało się, że tekst został skierowany przeciwko nim doszli do władzy. A, że bardzo szybko ją oddali to już inna kwestia. Niemniej wizyty na Komendzie Policji i przeszukanie mojej serwerowni (całe szczęście Panowie Policjanci byle na tyle inteligentni, że odstąpili zarówno od konfiskaty serwerów jak i od tego, aby im wydrukować pliki tekstowe z logami, które ważyły po 2GB z każdego dnia), wykonałem jedynie komendy sprawdzające, czy ludzie, którzy byli podejrzani o przestępstwo z art. 249 zostali podżegani przeze mnie, czy znaleźli te informacje gdzieś w sieci. Bo powiem, że tekst z różnymi dopiskami krążył po sieci w tysiącach egzemplarzy na różnych prywatnych stronach czy blogach.

Na szczęście dla mnie, IP żadnego z kretynów nie znajdował się w moich logach, a z Panami Władzami siedzieliśmy kilkanaście godzin przeszukując zasoby mojego dysku. Później, podobną akcję zrobili z właścicielem strony "AntyKomor.PL", tyle, że chłopaka wywleczono z domu. U mnie była trochę bardziej zagmatwana sytuacja. Jednak, przez długi okres czasu "smród" się za mną ciągnął, mimo, że po upływie tych 13 lat dużo z tej mojej analizy okazało się trafne.

Zresztą, wtedy mieliśmy fajne wybory, ponieważ ilość "transferów politycznych" między członami PiS, Platformy czy SLD była ogromna. Zresztą, pierwotna wersja tytułu strony (i logotypu) był to taboret z wmontowanymi literami: "Na stołku trwam". Już wtedy "Państwo Politycy" nie kryli się z tym, że nadrzędnym celem nie jest służenie Narodowi czy Państwu, a złapanie biorącego miejsca i dostanie się do koryta.

I teraz pytanie: czy w roku 2020, w którym mamy tysiące kamer na ulicach, możliwość śledzenia telefonów i ich logowań GPS Policja nie może zidentyfikować kilku chłystków w swoim mieście? Albo zidentyfikować organizatorów protestów w miastach i miasteczkach; a następnie prześledzić ich kontaktów w tej sprawie aby zmniejszyć grono osób którymi mogłaby się zainteresować? Nie wiem jak tam lewackie łby myślą, ale jeżeli bym dokonał czegoś (w swoim zrytym umyśle) "wartościowego" to uwieczniłbym to na karcie pamięci w postaci zdjęcia. Oni się takimi zdjęciami później dzielą pokazując sobie telefon z rąk do rąk i wysnuwając opowieści: "Jaki to ja kiedyś byłem odważny"?

Halo, Policja, proszę przyjechać na facebooka. A jeżeli nie potraficie, nie macie sił lub umiejętności to służę Wam radą i pomocą.

Epilog.
Swoją drogą, jak teraz się na to patrzę; rok 2007, brak social mediów w znanym dziś formacie, blog z ilością odwiedzin 20 dziennie i robi takie spustoszenie? Cóż, chyba znam się na czymś, co dziś nazywamy "socjal media". Ba, serwer złożony z "budżetowych" części (o ile pamiętam Pentium 4 + 2GB RAM + 2 dyski po 500GB w RAID'zie) który poradził sobie z bezpośrednimi odnośnikami z WP/Onet i innych Newsweeków i milionowymi odsłonami dziennie? Aż się łezka w oku kręci :)