konowalek.pl

W dniu wczorajszym w Polskę poszedł przekaz: "Paweł Kukiz wraz z Posłami wywodzącymi się z Ruchu Narodowego oraz dziennikarzem Rafałem Ziemkiewiczem założyli stowarzyszenie "ENDECJA". Będzie ono działało w ramach projektu politycznego Kukiz'15, a więc partii - nie partii mającej swoją reprezentację w Sejmie. Z jednej strony na prawej stronie sceny politycznej robi się "ciasno". Wszak mamy Unię Polityki Realnej, Kongres Nowej Prawicy z dwoma Europosłami, Partię KORWiN z jednym Europosłem, Obóz Narodowo - Radykalny. Młodzież Wszechpolską z Prezesem w ławach poselskich (Kukiz'15), Pobudkę G.Brauna oraz Narodowców RP.

I znowu - po prawej stronie robi się "ciasno" zupełnie jak przed wyborami w 2015. Czy jest to dobre rozwiązanie? Tak, o ile środowiska będą ze sobą umiały rozmawiać i dojść do wspólnego stanowiska. Jednak nie tak, jak miało to miejsce w zesłym roku, kiedy pod egidą Pawła Kukiza, z poparciem bliskim 30% środowiska narodowo-wolnościowe miały wejść do Sejmu i stanowić mocną opozycję. 25-30% to już ponad 100 Posłów, a więc siła z którą trzeba się liczyć. A tak, środowisko K'15 nie stanowi nawet przystawki dla PiS i przez to nie może znaleźć sobie miejsca na scenie politycznej. Więc próbuje pęczkować. Bo przecież, z "patriokratami" nie będą szli na układ, żeby w Polsce było lepiej, ale za to z banksterami - a i owszem. Nie wiem, czy jest to celowa polityka tego projektu, jednak proszę zauważyć jeszcze jedną zależność. Gdy na początku roku zawiązało się Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Rolników "Swojak", będące kontynuacją hasła "Swój do swego po swoje" - powstaje "Stowarzyszenie Rolników i Konsumentów - Kukiz'15".

Szanowni Państwo. I te słowa piszę zarówno do członków różnych prawicowych ugrupowań, jak i do zwykłych wyborców, którzy w jakiś sposób trafią na ten tekst. Powtarzałem go wielokrotnie i powtarzać będę dopóki nie zapadnie to Wam mocno w pamięć. Matematyka wyborcza jest trochę inna od akademickiej. W matematyce wyborczej 2+2=7, czyli jeżeli dwa ugrupowania zjednoczą siły, to zostanie to przez Wyborców docenione. Jednak, gdy środowisko się dzieli to 7/2 nie daje po 3,5 a ta wartość jest sumą poparcia, które oba komitety dostaną. I dopóki tego nie zrozumiemy - jesteśmy na pozycji przegranej. I nadal możemy snuć się po knajpach prowadząc dyskursy na temat tego, czy służba zdrowia ma być w 100% państwowa czy 100% prywatna, czy "opłaca nam się" budować fabrykę śrubek do Mercedesa czy też nie. Ale te wszystkie dyskusje sprowadzają się do luźnej rozmowy przy browarze. A to, czy dana rzecz zostanie wdrożona czy też nie - o tym będa decydowali ci, którzy przeszli już przez wiek politycznej piaskownicy i potrafią skutecznie przeprowadzić kampanię.

Zatem wiele osób będzie bacznie obserwowało projekt Endecja-Kukiz15. I zobaczymy, czy z tego jajka wykluje się brzydkie kaczątko, które kiedyś stanie się pięknym łabędziem, czy będzie to kolejny bazyliszek z podrzuconego jaja.