www.Rejtan.EU

Lublin przez wiele lat był miastem typowo robotniczym. Fabryka Samochodów Ciężarowych, Odlewnia Ursus, Solidarność, Cukrownia, Zakłady Tytoniowe, Polmos, Browary Lubelskie, Zakłady Tytoniowe, Lubelskie Fabryki Wag, Protektor. I wiele, wiele innych. Ucieszyło mnie doniesienie, że ostatni z wymienionych zakładów wznowi produkcję, zasilony kapitałem polskim, firmy produkującej kasy fiskalne. Jest to naprawdę dobra wiadomość zarówno dla pracowników jak i dla miasta.

Jeżeli weźmiemy pod lupę ostatnich kilka lat i inwestycje które były prowadzone - cóż ciekawego zobaczymy? Galerie handlowe, markety i wielkopowierzchniowe sklepy. No, jeszcze jest sortownia Poczty Polskiej. Wszystko jednak skupia się wokół handlu i usług. W przemysł jako taki nikt nie inwestuje. Nie słyszałem, aby powstała jakaś duża (zatrudniająca więcej niż 100 osób) fabryka, zakład produkcyjny. To co posiadało kapitał polski zostało albo sprzedane (Polmos, Zakłady Tytoniowe, Browar), albo zlikwidowane (Cukrownia, Protektor).

Zamiast tego mamy kilka wielkich domów handlowych, które nie przynoszą pożytku ogółowi. I - to co często podkreśla Marian Kowalski - wyludnione centrum miasta z pustymi lokalami. Można w tym miejscu polemizować, czy stworzenie deptaka na Krakowskim Przedmieściu było pomysłem dobrym czy też złym. Jednak, późniejsze decyzje związane z opłotkowaniem miasta bez zapewnienia wygodnych i bliskich parkingów były gwoździem do trumny. A wprowadzenie strefy płatnego parkowania - zabetonowaniem lubelskiego drobnego handlu.

Jednak istnieje szansa na to, aby do Lublina przyciągnąć inwestora, zwłaszcza że pod Lublinem powstało lotnisko, które jest przez mieszkańców utrzymywane. Z jednej strony jest to okno na świat, ale z drugiej - świat nic nie widzi, bo mamy zasłonięte kotary. Z zewnątrz widać tylko relatywnie przyjemny logotyp miasta i nic poza tym. Nawet nie posiadamy odpowiedniego szyldu: "Gościu miły, zapraszamy, wejdź i rozgość się", a podejmowane akcje marketingowe Miasta nie przyciągają zakładanej rzeszy turystów.

Budująca się od wielu lat obwodnica Lublina sprawi w dalszej perspektywie (i dalszym marazmie Władz), że skorzystają na niej Zamość, Chełm i miasta na zachodniej Ukrainie. A straci Lublin. Dlaczego? Wystarczy przejechać się dziś do pobliskich Piask, które na obwodnicy zyskały co prawda "święty spokój", ale tego samego nie mówią tamtejsi sklepikarze. Jeżeli w najbliższym półroczu nie zintensyfikujemy promocji miasta i poszukiwania inwestorów z prawdziwego zdarzenia do wybudowania fabryki/zakładu produkcyjnego - wówczas staniemy się jedynie oznaczeniem znanym ze zjazdów z drogi ekspresowej.